#drogowcy #Teofilow

Remont ulicy Grabieniec już trwa kilka tygodni, ale w żaden sposób nie jest uciążliwy dla mieszkańców, no może z wyjątkiem tych zmotoryzowanych, którzy chcąc, nie chcąc zaparkowali swe błyszczące¹ maszyny na parkingu okolicznego marketu. Podyktowane to było tym, że drogowcy nie tylko robią nową nawierzchnię, ale również chodniki, parkingi – słowem całą infrastrukturę² całe otoczenie, łącznie z wysianiem trawy na trawnikach (czego niektórzy nie zauważyli depcząc świeżutko wysianą trawę).

image

Niestety, okoliczni kierowcy psują czasem krew drogowcom, nie pozwalając im normalnie pracować. Przy wjazdach na ulicę zainstalowane zostały znaki zakazu wjazdu, zakazu ruchu, drogi jednokierunkowej, z wyłączeniami dla mieszańców, wjazdów gospodarczych oraz pojazdów budowy w zależności od bieżących prac. Ile razy widziałem samochody jadące pod prąd albo jadąc gęsiego za walcem zderzak w zderzak. Nie piszę już o jeżdżących po trawnikach bo bym się powtarzał. Najlepszym przykładem jest jadący samochód za zestawem uwidocznionym na powyższym zdjęciu, po świeżutkim asfalcie³.

Ludzie, dajcie tym drogowcom pracować! Można zaparkować samochód i do sklepu dojść te 60 metrów z buta!

I tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy wpis. I oby następny pojawił się szybciej niż obecny.

Pozdrawiam
Norbert

______

¹ częściej brudnych i zaniedbanych
² wolę bardziej swojsko brzmiące określenia
³ gdzie ta policja? gdzie straż miejska?°
° wolą łapać właścicieli psów za nieposiadanie torebek – łatwiejszy chleb

Reklamy

Rozkopy, remonty

Od początku sierpnia remontują moją ulicę. Po zakończeniu prac przejmie ona  cały ruch z ulicy Rojnej, która wtedy będzie remontowana. Będę miał pod oknami komunikację miejską, samochody, etc. Będzie ciekawie!

Prace postępują bardzo szybko, panowie uwijają się od rana (dają pospać, zaczynają o siódmej) do wieczora. Oczywiście ulica jest cały czas użytkowana, są dostawy do sklepów, jeżdżą mieszkańcy oraz pojazdy budowy. jest oczywiście zakaz ruchu dla innych pojazdów, niestety nagminnie łamany. Samochody jeżdżą po chodnikach, po trawnikach… nie ma na nich bata.

Nasuwa mi się jedno przemyślenie: nie lepiej było najpierw zabrać się za Rojną, cały ruch puścić moją ulicą (nieremontowaną), a dopiero na koniec remontować Grabieniec i Lnianą? Tak byśmy mieli ładną ulicę po tym całych zmianach!

Znów nikt nie przemyślał kolejności robót…

No to się rozpadało…

na Teofilowie i przyszła burza z zachodu. Na dodatek tuż po 22. między blokami odpalił ktoś fajerwerki. „Pokaz” trwał dobre parę minut, aż do przyjazdu służb. Pory roku się komuś pogmatwały? To nie Nowy Rok.

Potem na boisku szkolnym była powtórka z rozrywki. Oprócz odgłosów fajerwerków było słychać kibolskie przyśpiewki.

Ciemność, widzę ciemność

Od godziny część Teofilowa pogrążona jest w egipskich ciemnościach. Tylko centrala telefoniczna ma osobne zasilanie. Nie mam tak długiego przedłużacza by się do nich podpiąć.
Internet mam tylko w telefonie. 😮

Siedem stron świata

Pamiętacie taki serial młodzieżowy z lat siedemdziesiątych?

Ja pamiętam, leciał bodajże w teleranku. Najlepsze jest to że czołówka filmu to zdjęcia lotnicze najładniejszego osiedla w Łodzi, czyli Teofilowa. W szóstej sekundzie czołówki widać mój wieżowiec (prawy dolny róg).

Zauważcie, że całe osiedle było niemalże „łyse”, nie było zieleni, a teraz jest OK. Niestety, są malkontenci, którym zieleń przeszkadza [link]

Akcja serialu była kręcona na Retkini, gdzie? Sami poszukajcie!