O zgrozo…

Wczoraj na działkach włączyli wodę. Długo się nie nacieszyłem. Działkowcy olali informację o konieczności sprawdzenia instalacji w momencie uruchomienia wodociągu, co spowodowało całkiem fajną fontannę. Wodę niestety zakręcono, co wcale mnie i moich roślin nie ucieszyło

Najbliższy wolny dzień mam w czwartek dwudziestego trzeciego. Do tej pory nie wiem co będzie, ziemia sucha jak pieprz. Jedyna nadzieja w mojej kochanej Mamie!

Advertisements

One thought on “O zgrozo…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s