Trzydniówka

To nie to o czym myślicie¹… po prostu mam trzy dni wolnego w pracy, co z resztą rzadko się zdarza.

Piątek upłynął pod znakiem wędrówek ku peryferiom Łodzi no i „olympiady”, a raczej kiepskiej ceremonii otwarcia napompowanej pychą i butą przywódcy gospodarzy, który nie omieszkał pochwalić się całemu światu nową panią. Przyznaję, przysnąwszy trochę nie widziałem części ceremonii, już po prezentacji. Najlepsza jednak była śnieżynka, co nie chciała zostać kółkiem olimpijskim, może i miała rację, bo lepiej mieć bardziej zróżnicowane kształty niż nudny okrąg. Ktoś jednak może za to pojechać na белые медведи za tą wpadkę. Jak jednym słowem podsumować ceremonię otwarcia Olimpiady w Soczi?… Dłużyzna Panie!

Sobota – normalny zwykły dzień – zakupy, sprzątanie, etc… nic o czym warto pisać. Może trening

Niedziela – kolejne zawody z cyklu Grand Prix Łodzi. Trzymajcie kciuki bo nie odpuszczam, mimo że podczas pierwszego mojego marszu byłem ostatni w klasyfikacji mężczyzn. Dwa tygodnie temu zawody odpuściłem ze względu na aurę i brak przygotowania do tak trudnych warunków, ale w niedzielę znów stanę w szranki i mam nadzieję poprawić swój wynik.

PS. Jedna z maskotek została im chyba z olimpiady w Moskwie. Zając jest ok, ale pantera śnieżna? No tak, Kaukaz.

¹ Co niektórym już gęba się śmieje i korek z butelki sam wyskakuje a tu niespodziewajka – C2H5OH нет

Pozdrawiam

Norbert

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s