Słowo na niedzielę

Przy mojej pracy wolna niedziela to rzadkość. Postanowiłem spędzić ją na łonie przyrody – pojechałem z Moną na działkę.
Na szczęście dojechał także Cezary.

Na działce zawsze pracy jest w bród: opadłe liście trzeba zgrabić, wodociąg zabezpieczyć, a po pracy grilowanie kiełbas i dobre piwo z małego browaru.
A potem spacer z Moną, po spacerze herbata i do domu

.

Advertisements

One thought on “Słowo na niedzielę

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s