Skończyło się!

Pytacie pewnie co się skończyło?

Euro się skończyło i to w jak pięknym stylu! E viva paella, smutna mozzarella! – chciało by się krzyknąć, lecz upał w tym przeszkadza. Piękny, lecz gorący wieczór rozgrzewał do czerwoności emocje finału Mistrzostw Europy. Mieszały się ze sobą radość kibiców Hiszpanii i smutek Włochów, którzy i tak są wicemistrzami, więc nie powinni się smucić, bo pokazali klasę w starciu z „Resztą Świata”, jak nazwali internauci drużynę Niemiec. Dlaczego? Bo Niemców z dziada pradziada w tej drużynie było mniej niż połowę.

Skończyły się tyrady słowne pana Szpakowskiego, jego seplenienie, mylna wymowa nazwiska Xavi, gdzie imć Szpakowski wymawiał per [xawi] a powinno się [ˈʃaβi] czyli nasze „hawi”.

Jednego będzie mi brakować po Euro2012 – głosu pana Tomasza Zimocha – jeżeli pamiętacie ś.p. Jana Ciszewskiego to zrozumiecie o co mi chodzi. Te emocje, ta radość po strzelonym golu – bezcenne!
Tak – wczoraj wyciszyłem fonię w tv a włączyłem radio!

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s