Jutro do pracy, rodacy!

Niedziela powoli się wysączyła, jak ciepłe martini z ginem, bez lodu.

Poranek upłynął pod znakiem krótszego snu, potem spacer z Moną. Później leżenie, krzyżówki i jakieś filmy dokumentalne…

Obiad szybki, bo chęci do stania przy garach nie było, mimo niedzieli nie było rosołu, schabowego i mizerii, ale był kurczak z penne i bobem. Na deser kawalątek czekolady z orzechami (kawalątek = 1/4 tabliczki). Potem spacer z Moną, herbata i kima.

Kolację nawet nie zauważyłem, popchnąłem ją wuzetką. Przeczytałem kilka wpisów na zaprzyjaźnionych blogach, kilka z nich skomentowałem. Obejrzałem kawałek jakiegoś serialu, chyba „Ranczo”; znów spacer z Moną.

Pora szykować się na jutro do pracy.

„Ludzie, coście tacy smutni?! Przecież jedziecie do pracy!”

Reklamy

2 thoughts on “Jutro do pracy, rodacy!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s