Zrobiłem śledzie

Popełniłem śledzie. Miały być pod pierzynką, ale uznałem że dodatek śmietany, jabłka i cebuli zaszkodziłby mojej szacownej wątrobie.

Śledzie są na razie bezimienne, ale możecie śmiało nazywać je a’la Norbert. Co się na nie składa?

4 matjasy (płaty), pół dużej cebuli, świeżo mielony czarny pieprz, odrobina (czyli sporawo) przyprawy do kawy i deserów (cynamon, kardamon, goździki, wanilia), łycha suszonych pomidorów z bazylią i czosnkiem, łyżeczka ziół prowansalskich, kilka chluśnięć octu ryżowego i olej z pestek winogron. Taka wariacja bałtycko-śródziemnomorsko-orientalna.

Wpadnijcie na śledziki koniecznie…

Reklamy

4 thoughts on “Zrobiłem śledzie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s