C.d. Na ratunek psom

Dziś ciąg dalszy o psach na działkach.

Moje podejrzenia o szczenność drugiej suki na działkach potwierdziły się. Dziś na własne uszy słyszałem szczeniaki spod altanki i prawdopodobnie udało mi się zrobić zdjęcie. Prawdopodobnie, bo na razie nie mogę skopiować zdjęć do komputera, bo aparat się ładuje.

Piski szczeniaków ustały po nakarmieniu ich przez sukę, wręcz zamieniły się w odgłosy chrapania. Jaka szkoda, że nie zabrałem na działkę dyktafonu.

Mama odbyła rozmowę ze schoniskiem z Marmurowej, rozmawiała z panią … która chciała zwalić na nas całą robotę, a to nie nasza „działka” lecz schroniska. W końcu zostali do tego powołani. Pracownicy schroniska robią problemy, chcą ściągnąć użytkownika działki na której znajdują się pieski, jak również kogoś z zarządu ROD. Zarząd zakończył działalność w połowie listopada i wznowi ją w połowie marca. Użytkownicy działki też pojawiają się rzadko, a już na pewno w sezonie zimowym.

O całej sprawie, jeśli schronisko nie stanie na wysokości zadania, powiadomimy media, dziennikarze aż się palą do sensacji (patrz schronisko w Korabiewicach, czy suka ze szczeniakami z podkoluszkowskich lasów)

Mam nadzieję, że schronisko podejmie jednak działania, i do prasy pójdzie informacja o skutecznej akcji ratowania dwóch suk i szczeniaków. Bo zawsze lepiej zobaczyć podziękowania a nie połajanki.

Ale tymczasem czekamy na działania schroniska.

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s